Odważyli się powiedzieć „stop!”

Choć policja nie prowadzi statystyk dotyczących zatrzymań obywatelskich pijanych kierowców, funkcjonariusze przyznają, że rośnie liczba przypadków powstrzymywania nietrzeźwych za kierownicą. Poniższe historie mogą służyć za wzór dla każdego!

Miłki (woj. warmińsko-mazurskie): pracownik stacji paliw odebrał kluczyki pijanemu

Pod dystrybutor na stacji benzynowej podjeżdża opel. Kierowca po zatankowaniu podchodzi do kasy. Uwagę pracownika zwracają niewyraźna mowa klienta i woń alkoholu. Mężczyzna natychmiast odbiera nietrzeźwemu kierowcy kluczyki i zawiadamia policję. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazuje się, że 44-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu. – Policjanci kierują słowa uznania dla obywatelskiej postawy pracownika stacji benzynowej, który zatrzymał pijanego kierowcę. Jego zdecydowana reakcja pozwoliła wyeliminować kolejnego kierowcę, który stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia swojego, jak i innych uczestników ruchu – podała Komenda Powiatowa Policji w Giżycku.

Wadowice (woj. małopolskie): świadkowie kolizji zatrzymali kierowcę z 2,4 promila alkoholu

FOT. DK52INFO

Sierpniowy wieczór. Kierowca włączający się do ruchu na rondzie uderza w znak, a po zjechaniu ze skrzyżowania – w kolejny. Swój rajd kończy, wjeżdżając w bok innego auta. Kierujący chce uciec z miejsca kolizji, ale zatrzymują go świadkowie. Po przyjeździe policji zostaje przekazany w ręce funkcjonariuszy. Badanie alkomatem wykazuje, że był kompletnie pijany.

Łódź (woj. łódzkie): kierująca autobusem powstrzymała nietrzeźwego kierowcę

Pani Paulina, pracownica łódzkiego MPK, prowadziła autobus linii 83. Jej uwagę zwróciło zachowanie kierowcy jednego z samochodów osobowych. Auto jechało wężykiem, w końcu zatrzymało się na poboczu, blokując część pasa. Kierowca wysiadł, a kiedy chciał ponownie usiąść za kierownicą, zachwiał się. Gdy zaświeciło się czerwone światło, pani Paulina wysiadła z autobusu, by sprawdzić, czy kierowca osobówki dobrze się czuje. Podczas rozmowy wyczuła od niego zapach alkoholu. – Nie mogłam sobie poradzić z wyjęciem kluczyków, więc poprosiłam go o wyłączenie auta. Wytłumaczyłam mu, że samochód jest w takim stanie, że nie da się nim dalej jechać, że będzie lepiej, jeśli je wyłączy. Poprosiłam kierowcę, żeby oddał mi kluczyki, i on to zrobił. Powiedziałam, że wezwałam pomoc – opowiadała pani Paulina w wywiadzie dla Polsat News. Po przyjeździe policji okazało się, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu we krwi.